mój szef to ja opinie

MÓJ SZEF JEST IDIOTĄ JAK PORADZIĆ SOBIE Z SZEFEM.. • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13501643610 MÓJ SZEF. MÓJ AS - Melissa Darwood (KSIĄŻKA) • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 10453183503 Mój szef Mój AS 2 i pół Melissa Darwood • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13978744579 O książce wiele napisano, a ja popieram wszystkie negatywne opinie. "Szef mojego serca" to krótkie opowiadanie reklamowane jako romans biurowy niestety niewiele ma w sobie z romansu. Autorka skupiła się na kilku pobocznych wątkach, które same w sobie byłyby interesujące, ale nie w momencie, gdy całość ma raptem 160 stron a czytelnik Więcej niż słowa. Tom 2. Brigid Kemmerer. 44.90 zł. Ebook: Mój szef. Mój AS autorstwa Melissa Darwood, wydawnictwa: Melissa Darwood. Dostępna w Woblink! Liczba stron: 330 to gwarancja świetnej zabawy. Site De Rencontre Catholique Gratuit Au Canada. „W życiu są rzeczy, które warto, i są rzeczy, które się opłaca, ale nie zawsze to, co warto, się opłaca, i nie zawsze to, co się opłaca, warto”. Profesor Władysław Bartoszewski w tym zdaniu ujął esencję tego co nazywamy surową kalkulacją i marzeniami. Kiedy podejmujesz nowe wyzwanie lub stawiasz sobie bardzo ambitny cel, to stawiasz na swoje marzenia. Kiedy miałem przed sobą możliwość wzięcia udziału w rekrutacji na stanowisko menadżerskie to miałem wrażenie że mój mózg puka w moją głowę od środka i mówi: “stary daj spokój, z czym do ludzi”. Teraz jestem menadżerem bo postawiłem na to, co warto. jak to się zaczęło…(?) W obecnej firmie pracuję pięć lat. Zaczynałem od podstawowego stanowiska w dziale. Potem był awans i bardziej specjalistyczne stanowisko. Niedługo potem pojawiła się rekrutacja na stanowiska kierownicze. Przyszedłem do domu i mimochodem powiedziałem do żony, że jest ogłoszenie wewnętrzne na menadżera. W tym momencie nie brałem jeszcze pod uwagę nawet tego, że mógłbym aplikować na to stanowisko. Po chwili żona powiedziała: “startuj – nadajesz się” – wtedy zrozumiałem, że ktoś we mnie wierzy bardziej niż ja sam… jak ważne było moje otoczenie… Podejmowanie nowych wyzwań ściśle wiąże się z ludźmi, którymi się otaczasz. Tak – otoczenie ma duży wpływ na Twoje decyzje. Jedni będą Cię wspierać w realizacji tego co warto, a drudzy będą znajdywać negatywy każdego kroku. Teraz najważniejsze: to Twoja decyzja jakimi ludźmi się otaczasz. Zdecydowanie najważniejszym otoczeniem dla mnie jest rodzina, a mówiąc precyzyjniej w tym przypadku – żona. To ona wtedy wypchnęła mnie do aplikowania na to stanowisko, aby zaraz potem wspierać mnie i poprawiać błędy stylistyczne w prezentacji, która była częścią procesu rekrutacyjnego. To ona wierzyła w moje umiejętności od początku. To ona dała mi tego “powera” pomimo, że to był czas kiedy była w ciąży. Potencjalny awans mógł się wiązać z częstszymi wyjazdami służbowymi. Cóż…postanowiliśmy podjąć wyzwanie – RAZEM. własnymi siłami?… Ktoś by mógł powiedzieć – osiągnął to lub trochę gorzej – udało mu się. Ja określam to: osiągnęliśmy to razem z moja rodziną. Faktycznie zostałem wybrany do pełnienia tej funkcji zawodowej, ale to nie jest tylko moja zasługa. Żeby ktoś mógł się rozwijać, to ktoś musi się w jakimś sensie poświęcić. Zadanie nie jest łatwe – ani dla mnie, ani dla moich bliskich. Zostałem szefem zespołu, w którym pracowałem od początku i przestawienie się na inne tory jest niezwykle trudne. Zmieniła się moja rola w firmie i naturalnie też zmieniły się relacje ze współpracownikami – bo przecież mam inne obowiązki i uprawnienia wobec już mojego zespołu. Co dalej?… Teraz jestem szefem już 2 lata. Nauczyłem się delegować obowiązki, robić szybko te najważniejsze rzeczy i zostawiać na następny dzień te mniej ważne. Uczę się tej roli cały czas przede wszystkim w odniesieniu do moich życiowych priorytetów. Popularne stwierdzenie work-life balance jest moim życiowym wyzwaniem i myślę teraz, że też POWOŁANIEM. Dlaczego? Dlatego, że nie jest łatwo być dobrym szefem, dla którego rodzina zawsze jest ponad wszystko inne. Dlatego, że trudne decyzje podejmuje się zawsze w odniesieniu do swoich bliskich. Dlatego, że łatwo jest się zatracić w ambicjach, awansach, docenianiu w pracy, a zaniedbać swój prawdziwy skarb – żonę i dzieci. Co będzie dalej? Nie wiem w jakim miejscu zawodowym będę za rok, dwa czy pięć lat. Ale jedno wiem na pewno – zawsze rodzina będzie ponad pracą. Ripostę mojej żony na mój wpis znajdziecie TUTAJ Michał Alicki Cięte riposty, skrywane pożądanie, namiętny seks. Romans biurowy, który rozpali Twoje zmysły, rozmiękczy serce i rozbawi do łez. Mówi się, że nie szata zdobi człowieka, a jednak spora grupa kobiet z mojego działu ma odmienne zdanie. Uważają, że mój szef wygląda niczym senne, mokre marzenie. Fakt, jest wkurzająco przystojny i irytująco inteligentny, do tego zawsze zjawia się w firmie w nienagannie skrojonym garniturze, pod krawatem i z zegarkiem za miliony monet. Perfekcyjny boss wyjęty z okładki magazynu „Businessman”. Niestety to tylko pozory. Już pierwszego dnia w pracy zorientowałam się, że jest zimnym draniem z kalkulatorem zamiast serca. Po tygodniu wyszło na jaw, że jest również bezwzględnym, wymagającym, pedantycznym i sztywnym jak kij od szczotki szefobotem! Nie znoszę go! I mojej pracy też! Codziennie zaciskam zęby i robię to, za co mi płacą – analizy, wykresy, zestawienia. Oraz to, za co mi nie płacą – tyranie po godzinach i złorzeczenie na przełożonego. Ale mam plan. Pokręcę się w tym korpowrotku jeszcze przez kilka miesięcy, odłożę zarobione pieniądze na własny biznes i odchodzę. I nie chcę już nigdy więcej widzieć mojego szefa! Jeden wieczór spędzony z nim sam na sam w biurze sprawia jednak, że nieoczekiwanie zmieniam o nim zdanie. Pytanie tylko, czy słusznie? Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Zmiana pracy nikogo już nie dziwi. Coraz częściej mówi się o millenialsach, którzy przeciętnie raz na dwa lata zmieniają pracodawcę. Ich wymagania względem managerów są dużo większe niż kiedyś. Zobacz, czego pracownicy oczekują od swojego pracownika rządzi się swoimi prawami. Przede wszystkim to pracownicy, a nie rekruterzy, mają wymagania wobec przyszłych pracodawców. Mogą sobie na to pozwolić, ponieważ w Polsce brakuje specjalistów i osób o konkretnych kwalifikacjach do pracy. Niejeden manager, który musiał pożegnać się ze swoim pracownikiem, wie, jak trudno było znaleźć odpowiednią osobę na jego miejsce. Dlatego większość szefów woli zatrzymać kompetentną osobę niż przeprowadzać proces rekrutacji od manager rozumie potrzeby pracownikówPełnienie funkcji managera wymaga nie tylko znajomości rynku pracy, ale również – zrozumienia pracowników. Chociaż warunki gry dyktują głównie millenialsi, nie należy zapominać o osobach z innych grup wiekowych. Szef, który potrafi pogodzić interesy pracowników w różnym wieku ma większe szanse na uniknięcie zwolnień i konfliktów. - Nie same zróżnicowanie wiekowe jest istotne, lecz sposób zarządzania ludźmi. W firmach, gdzie osoby starsze traktowane są jako mentorzy, specjaliści z bogatą wiedzą, którzy mają za zadanie wspierać i kształcić młodszych pracowników, łatwiej jest zapewnić wysoki poziom efektywności pracy – mówi w rozmowie ze Strefą Biznesu dr Kaja Prystupa-Rządca, ekspertka w dziedzinie zarządzania z Akademii Leona Koźmińskiego. – Kluczem jest stworzenie takich warunków, by pracownicy chętnie dzielili się ze sobą wiedzą. Wtedy proces uczenia się organizacyjnego będzie wspierał rozwój firmy – dodaje zgranego i efektywnego zespołu stanowi nie lada wyzwanie. Sęk w tym, że pracodawcy zabiegają głównie o młodych pracowników. Zdają sobie sprawę z tego, że sukces na rynku pozostaje uzależniony od znajomości nowych technologii i umiejętności ich wykorzystania w praktyce, a to konik millenialsów, czyli dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków. Dlatego managerzy w pierwszej kolejności wybierają często ludzi przed vs. perennialsi. Ich interesy można pogodzićNastawieni na wyniki szefowie inwestują w młodych pracowników, mimo że Kodeks pracy zakazuje dyskryminacji ze względu na wiek. (Mówi o tym artykuł 11. kp.) Nasuwa się pytanie, jak wykorzystać potencjał perennialsów, a więc współczesnych czterdziestolatków. Kaja Prystupa-Rządca uważa, że managerzy powinni postawić na ich wiedzę i Niestety, często pracowników z dużym stażem traktuje się jako niepotrzebnych, na przykład jako takich, którzy nie mają wiedzy o najnowszych technologiach. Jednocześnie jednak często zapomina się, iż to właśnie oni kształtowali branżę i posiadają niezbędną dla organizacji wiedzę – tłumaczy eksperta z Akademii Leona krokiem dobrego managera powinna być próba zrozumienia różnic pokoleniowych. Szef, który rozumie i akceptuje potrzeby swoich pracowników, jest w stanie skutecznie zarządzać zespołem. Nie da się uniknąć rotacji na rynku pracy bez wyjścia naprzeciw oczekiwaniom osób zatrudnionych. Czego więc potrzebują millenialsi, a czego perennialsi?- Millenialsi mają silną potrzebę ciągłego rozwoju swoich kompetencji, zdobywania nowych doświadczeń, dużej autonomii oraz elastyczności. W efekcie często zmieniają pracę – statystycznie mniej więcej co dwa lata. Natomiast dla perennialsów najważniejszym czynnikiem jest zapewnienie bezpieczeństwa i stabilności zatrudnienia. Ponadto, w przypadku osób w wieku emerytalnym istotna staje się możliwość bardziej elastycznych form zatrudnienia, np. również na etacie – wyjaśnia Kaja szef jest elastycznyIdealny manager powinien wiedzieć, jak wykorzystać wiedzę na temat swoich pracowników. Z jednej strony musi nauczyć się delegować zadania, a z drugiej strony – pozwolić swoim podwładnym na samodzielność. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby zaakceptować pracę zdalną lub telepracę (pracę wykonywaną regularnie poza zakładem pracy). Pracodawcy muszą także zdać sobie sprawę z tego, jak dużą rolę pracownicy przywiązują do formy zatrudnienia. Kandydat, który będzie miał do wyboru etat lub podobne stanowisko z umową zlecenie, prawdopodobnie wybierze umowę o pracę. Dotyczy to zwłaszcza młodych rodziców oraz osób planujących założenie rodziny, dla których ważne są możliwości wzięcia urlopu macierzyńskiego, wychowawczego czy urlopu na dziecko. (Pracującemu rodzicowi w ciągu roku kalendarzowego przysługują dwa płatne dni zwolnienia z pracy na sprawowanie opieki nad zdrowym dzieckiem poniżej 14 lat, czyli na opiekę z tytułu wychowania dziecka.)- Poza wiekiem pracownika istotny jest jego status rodzinny. Dla osób, które mają rodziny, ważne są elastyczne godziny pracy, a także przychylne nastawienie pracodawcy do wykonywania takich obowiązków rodzinnych, jak opieka nad chorym dzieckiem, możliwość wyjazdu na ferie lub możliwość godzenia pracy z opieką w przypadku strajków w oświacie – podkreśla Kaja manager troszczy się o rozwój pracownikówPracownicy zwracają uwagę nie tylko na warunki zatrudnienia, ale również – na możliwości rozwoju i poszerzania swoich umiejętności. Wątpliwe jest, czy docenią dostęp do nudnych szkoleń z BHP w wersji online, ale przywiązują wagę do oferty szkoleniowej czy możliwości kształcenia na koszt pracodawcy. Manager, który inwestuje w naukę swoich podwładnych, nie tylko zyskuje lepszych specjalistów, ale także – lojalnych pracowników. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w czasach, gdy rywalizacja o osoby z wiedzą ekspercką jest Wykwalifikowani specjaliści potrzebują większej autonomii i elastyczności w działaniu. Ponadto, niezwykle istotne są dla nich ambitne projekty prowadzone przez firmę, dzięki którym mogą rozwijać swoje doświadczenie, a także budować swoją reputację w branży. Marka pracodawcy sama w sobie jest niezwykle istotna, stąd też coraz więcej firm decyduje się na działania employer brandingowe – wskazuje Kaja lubią zabawę na koszt szefaNa wizerunek pracodawcy składają się również oferowane przez niego benefity pracownicze, np. dofinansowanie posiłków, dojazdów do pracy czy kart sportowych. Osoby zatrudnione chętnie opowiadają o firmie znajomym. Opinie na temat przedsiębiorstwa pojawiają się również w internecie, a to właśnie tam kandydaci do pracy wyrabiają sobie zdanie na temat przyszłego pracodawcy. Ważne jest również to, czy szef potrafi być otwarty na propozycje pracowników. Manager, który zgodzi się na udział zespołu w Poland Business Run lub innym przedsięwzięciu charytatywnym z pewnością będzie postrzegany lepiej niż szef, który zawsze jest przeciwny inicjatywom swoich podwładnych. Manager powinien także umieć dopuścić pracowników do relacji biznesowych. W ten sposób zbuduje w nich poczucie odpowiedzialności za interesy Dawniej współpraca biznesowa opierała się głównie na dobrych relacjach. Jednak z biegiem czasu definicja „dobrych relacji” uległa przewartościowaniu. Dzisiaj klient oczekuje od swojego partnera biznesowego wartości dodanej. Kluczem do sukcesu jest utwierdzenie go w przekonaniu, że to właśnie ta a nie inna firma proponuje mu najlepsze rozwiązanie i oferuje więcej niż konkurencja – uważa Justyna Klimuk, Incentive & Recognition Product Portfolio Manager w Sodexo Benefits and Rewards Services sukces w relacjach biznesowych pracuje nie tylko manager, ale cały zespół. Wspólne spotkania z klientami czy finansowanie wyjść do restauracji na koszt firmy z jednej strony zacieśniają stosunki między szefem i pracownikami, a z drugiej strony – pozwalają budować dobry wizerunek firmy. Osoby zatrudnione szczególnie cenią dostęp do niebanalnych rozrywek bez wkładu własnego. Szef, który sponsoruje wyjazd integracyjny czy stół do billarda będzie lepiej postrzegany niż osoba ignorująca potrzebę zabawy w ofertyMateriały promocyjne partnera Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-03-26 22:16:04 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Temat: szef na mnie leci. co robic?witam. pracuje w firmie juz okolo 6sty miesiac bedzie, a przez ten czas od miesiaca mam nowego szefa. Mam taki swoj instynkt, ze zazwyczaj 99,9% potrafie stwierdzic czy podobam sie facetowi, czy tez raczej nie. W tej sytuacji chyba nie ma innej opcji. Moj szef jest raczej skryta osoba ale widze czesto jak ukradkiem patrzyl sie na mnie. Kilka razy zdarzylo sie ze wpatrywal sie we mnie gdy wtedy to zauwazylam, patrzylismy tak w siebie 6 sekund bez niczego..bardzo dziwne zachowanie :S bo gdy popatrze na niego on dalej patrzy i nie odwracal wzroku. jeszcze lepsze jest to ze ciage na siebie caly czas wpadamy - niby przypadkowo a zadko mi sie zdarza na kogokolwiek wpasc wiec jest to jak by specialnie, ogolnie w porownaniu do bylego szefa ten jest badzo mily dla mnie, mowil do mnie karolinko podczas gdy sekretarce oberwalo sie za byle co. No ale co z tego, jak tak juz idzie drugi miesiac ta sytuacja, z tego co wiem jest kawalerem wiec nie ma chyba zadnych przeszkod. Mimo to, on raczej nie usmiechal sie do mnie nie rozmawial zbyt dlugo nigdy tak naprawde nie rozmawialismy dluzej, i to tylko o razy cos pomylil sie w jakich sprawach albo wpadl nam mnie, kartki rozsypal to strasznie mnie przepraszal jak by niewiadomo co sie stalo byl az za ta cala sytuacja mnie irytuje, nie lubie nie jasnych znakow, nie wiem o co mu chodzi, wiem ze nie znam sie z nim prawie wcale i ze chce traktowac mnie jako pracownice ale po co te wszytskie triki? nie wiem co mam zrobic, czy to wszystko odemnie zalezy? co wy o tym myslicie? 2 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-26 22:21:29 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? Szczerze powiedziawszy nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Ale z tego co piszesz to wpadłaś mu w oko. A Ty jesteś w związku? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 3 Odpowiedź przez karoliina9 2012-03-26 22:31:57 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Odp: szef na mnie leci. co robic?jestem wolna. Czuje ze on ma taki dystans do mnie, ze jednak wiesz nie wypada. a mimo to podrywa mnie w taki niezauważalny sposób 4 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-26 22:36:42 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? To może Ty zacznij działać? Jeżeli chcesz, oczywiście. Co Ci szkodzi? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 5 Odpowiedź przez karoliina9 2012-03-26 22:38:07 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Odp: szef na mnie leci. co robic?no tak, ale co mam robic? to jest taka granica.. tez wiesz, sa inni pracownicy , dziwnie to moze wygladac. naprawde, nie wiem co moglabym zrobic...on mi sie podoba 6 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-26 22:40:42 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? Nie mówię żebyś się na Niego rzuciła. Ale wiesz, zalotne spojrzenia, uśmieszek, niby przypadkowo Go dotknij.. No nie wiesz jak faceta poderwać Tylko zrób to tak, żeby On myślał, że to On Cię podrywa Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 7 Odpowiedź przez karoliina9 2012-03-26 22:45:34 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Odp: szef na mnie leci. co robic?ja rozumiem to, gdybym spotkala go gdzies indziej, gdybysmy byli na troszke innej stopie. wydaje mi sie ze to on sie boi posunac dalej, ze wzgledu ze nie jestesmy tam calkiem sami pewnie tak dyskretnie to wszystko. ale naprawde nie mam pomyslow, zeby pokazac mu ze ja tez chce jedynie usmiechy ale one nic chyba nie daja 8 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-26 22:47:19 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? A w ogóle w jakiej firmie pracujesz. Tzn. chodzi mi o to, czy wszyscy jesteście w jednym pomieszczeniu, czy każdy ma swoje stanowisko? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 9 Odpowiedź przez karoliina9 2012-03-26 22:52:04 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Odp: szef na mnie leci. co robic?kazdy ma swoje stanowisko ale sama w pokoju nie jestem np 3 pracownikow w jednym takim pokoju, jest troche korytarzy no i wieksze sale. Szef przychodzi dosc czesto i czasem on tam robi 10 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-26 22:53:55 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? A szef ma swój osobny gabinet? Może zanieś mu jakieś dokumenty.. ? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 11 Odpowiedź przez karoliina9 2012-03-26 22:57:49 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Odp: szef na mnie leci. co robic?tak ma osobny, czesto mu nosze i co z tego.. nie wiem jak go zagadac zeby cos z tego wyszlo, jakas normalna rozmowa wreszcie. 12 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-26 23:00:52 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? Kurcze sama nie widziałabym jak zacząć. To skomplikowane. Może zacznij od kawy? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 13 Odpowiedź przez Opiekunka13 2012-03-27 08:14:52 Opiekunka13 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: technik Zarejestrowany: 2011-10-20 Posty: 781 Wiek: 41 Odp: szef na mnie leci. co robic?A może nie wie jak zagadać? A może mu się podobasz, ale etyka zawodowa nie pozwala mu na podrywanie Ciebie? A może wcale na Ciebie nie leci, tylko Ty tak odbierasz? 14 Odpowiedź przez FollowMe 2012-03-27 08:22:59 FollowMe Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-31 Posty: 635 Wiek: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic? No właśnie a wtedy może być klops:-) Poczekaj na jego krok. "No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland 15 Odpowiedź przez sierpniowa 2012-03-27 11:31:08 sierpniowa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 624 Wiek: 35 Odp: szef na mnie leci. co robic? karoliina9 napisał/a:no tak, ale co mam robic? to jest taka granica.. tez wiesz, sa inni pracownicy , dziwnie to moze wygladac. naprawde, nie wiem co moglabym zrobic...on mi sie podobaNo właśnie, na tym się może skoncentruj, co będzie dalej? Co będzie jeśli znajomość przejdzie na inny poziom? Wiesz, że życie jest pokręcone i za kilka miesięcy możesz pisać tu posta o tym, że szef - kochanek to nic wyjątkowego i że rozglądasz się za nową pracą. Zastanów się jak relacje między Wami mogą wyglądać. Będziecie się ukrywać? Czy zostaniecie oficjalną parą? A może jak ktos juz wspomniał takie związki są wbrew polityce firmy? 16 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-27 12:25:32 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? A jak okaże się, że to miłość? Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 17 Odpowiedź przez FollowMe 2012-03-27 14:43:48 FollowMe Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-31 Posty: 635 Wiek: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic? sierpniowa napisał/a:karoliina9 napisał/a:no tak, ale co mam robic? to jest taka granica.. tez wiesz, sa inni pracownicy , dziwnie to moze wygladac. naprawde, nie wiem co moglabym zrobic...on mi sie podobaNo właśnie, na tym się może skoncentruj, co będzie dalej? Co będzie jeśli znajomość przejdzie na inny poziom? Wiesz, że życie jest pokręcone i za kilka miesięcy możesz pisać tu posta o tym, że szef - kochanek to nic wyjątkowego i że rozglądasz się za nową pracą. Zastanów się jak relacje między Wami mogą wyglądać. Będziecie się ukrywać? Czy zostaniecie oficjalną parą? A może jak ktos juz wspomniał takie związki są wbrew polityce firmy?Bardzo słuszna uwaga! "No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland 18 Odpowiedź przez karoliina9 2012-03-28 23:07:35 karoliina9 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-28 Posty: 21 Wiek: 19 Odp: szef na mnie leci. co robic?no etyka w pracy nie pozwala na takie zachowania, flirtyja na pewno nic nie bede robic, zobacze w najblizszym czasie czy to ja sie nie przeliczylam, ale bez przesady niektore znaki jakie wczesniej opisal napewno o czyms swiadcza ;D 19 Odpowiedź przez Cassie 2012-03-29 21:21:43 Cassie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-05 Posty: 994 Odp: szef na mnie leci. co robic? Ale lepiej poczekać niż się ośmieszyć. Nie potykają się tylko Ci, co pełzają. 20 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 10:47:51 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?musisz mu powiedziec ze masz kogos kogo bardzo kochasz,i chcesz byc mu wierna ,a jak sie narzeczony dowie to cie da sobie spokoj. 21 Odpowiedź przez yoghurt007 2012-04-10 11:07:33 yoghurt007 net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-19 Posty: 4,556 Odp: szef na mnie leci. co robic? Zażądaj podwyżki ^^A na poważnie - takie romanse lepiej uśmiercać w zarodku. Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens ! Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of... 22 Odpowiedź przez PiotrrtoiP 2012-04-10 11:17:11 PiotrrtoiP Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-08 Posty: 375 Odp: szef na mnie leci. co robic?Oooo too widzę to tak. Szef musi być ładny w Twoich oczach. Jemu też się podobasz. Znam przypadek tam gdzie pracowałem . Rudy niemiecki wlasciciel firmy no i ona mająca partnera a wyszło rudowłose dziecko i cała firma wiedziała kto ojcem a ten jej to akceptował i wzięli Szef wie o mobingu boi się oskarżenia o molestowanie. Jest nieśmiały by bezpośrednio to coś powiedzieć. Tak są takie spojrzenia że to widać o co chodzi. Macie dokumentacje do wypełniania. Weź dwie kawy i papierki i poproś by coś wyjaśnił. Te kawy muszą mu powiedzieć że nie chodzi o dokumenty. Działaj. 23 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 15:23:33 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?wlasnie dlatego ze chce molestowac tak sie zachowuje .gdyby mial powazne zamiary to by sie nie czekaaz ty sama dasz przyzwolenie i facet jest czysty to ty bedziesz winna ,i stracisz prace n ie mowiac juz o zlamanym sercu 24 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 15:27:44 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic? PiotrrtoiP napisał/a:Oooo too widzę to tak. Szef musi być ładny w Twoich oczach. Jemu też się podobasz. Znam przypadek tam gdzie pracowałem . Rudy niemiecki wlasciciel firmy no i ona mająca partnera a wyszło rudowłose dziecko i cała firma wiedziała kto ojcem a ten jej to akceptował i wzięli Szef wie o mobingu boi się oskarżenia o molestowanie. Jest nieśmiały by bezpośrednio to coś powiedzieć. Tak są takie spojrzenia że to widać o co chodzi. Macie dokumentacje do wypełniania. Weź dwie kawy i papierki i poproś by coś wyjaśnił. Te kawy muszą mu powiedzieć że nie chodzi o dokumenty. niszcz dziewczyny ,zalezy ci chyba na tym zebysmy byly glupie bo to w meskim interesie! 25 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 15:38:33 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?WIESZ CO?NIE BEE DUZO GADAC UCZ SIE NA SWOICH BLEDACH ,ALE ROZEJRZYJ SIE WCZESNIEJ GDZIE POTEM BEDZIESZ MOGLA PRACOWAC Z TAKA OPINIA 26 Odpowiedź przez karolajjjna_? 2012-04-10 15:49:29 karolajjjna_? Netbabeczka Nieaktywny Zawód: ''Mundurówka'' Zarejestrowany: 2011-09-03 Posty: 464 Odp: szef na mnie leci. co robic? Po pierwsze na Twoim miejscu gdybym pisała z taką ilością błędów wzięłabym się za słownik a nie za szefa Może po prostu wyolbrzymiasz zainteresowanie szefa Twoją osobą ja tak odbieram Twój post `I odeszła myśląc, że będzie szedł za nią.. On stał i patrzył jak odchodzi myśląc '..błagam wróć..' 27 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 16:23:15 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?Jeszcze zapomnialam podac ci ine przypadki .ktore dziewczyny konczyly na intensywnej terapi po probie dlugoletnie leczenie antydepresyjne,a facet juz 5 innyc po nich zaliczyl Wybieraj! 28 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 16:29:03 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic? PiotrrtoiP napisał/a:Oooo too widzę to tak. Szef musi być ładny w Twoich oczach. Jemu też się podobasz. Znam przypadek tam gdzie pracowałem . Rudy niemiecki wlasciciel firmy no i ona mająca partnera a wyszło rudowłose dziecko i cała firma wiedziała kto ojcem a ten jej to akceptował i wzięli Szef wie o mobingu boi się oskarżenia o molestowanie. Jest nieśmiały by bezpośrednio to coś powiedzieć. Tak są takie spojrzenia że to widać o co chodzi. Macie dokumentacje do wypełniania. Weź dwie kawy i papierki i poproś by coś wyjaśnił. Te kawy muszą mu powiedzieć że nie chodzi o dokumenty. TY JESTES TYM SZEFEM ? podpowiadasz jej co ma zrobic ?Zeby sama sie podlozyla?Bo sie kary boisz? 29 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 16:30:04 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?BARDZO SPRYTNIE 30 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 16:38:42 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?Nie znam niesmialych szefow,gdyby byli niesmiali nie byli by na takim tylko wyrafinowani umieja manipulowac,Dostali dobre wyksztalcenie w tym kierunku. 31 Odpowiedź przez PiotrrtoiP 2012-04-10 17:08:00 PiotrrtoiP Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-08 Posty: 375 Odp: szef na mnie leci. co robic?Feministka. Widzisz że napisałem też prawdziwą historię i co z tego może działaj nie miałem na myśli by się rzuciła na niego. No tak nie dorzuciłem by to ja nie jestem tym szefem. 32 Odpowiedź przez feministka 2012-04-10 17:38:10 feministka Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-10 Posty: 27 Odp: szef na mnie leci. co robic?Wyjatek potwierdza regule,nie mozna z gory zakladac ze sie jest wyjatkiem,jestes ok. Przeprazam za podejrzliwosc. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Drogie dziewczyny. W odpowiedzi na Wasze liczne wiadomości powstaje kontynuacja losów Jana i Marii. Książka będzie nosić tytuł: "Mój szef. Mój AS" i planuję wydać ją w pierwszej połowie 2021. Tak jak zapowiadałam, od dzisiaj do końca świąt, będę udostępniać Wam codziennie rozdziały tej powieści. W sumie pojawi się tu ich osiemnaście czyli około jedna czwarta całej książki :) Jesteście pierwszymi "czytaczami" tej powieści, więc czekam z niecierpliwością na Wasz odzew i opinie. Będę wdzięczna za każdy komentarz do tekstu. Od razu uprzedzam, że rozdziały te nie były jeszcze poddawane redakcji i korekcie, więc wybaczcie ewentualne błędy czy literówki - zajmę się nimi bliżej terminu wydania powieści. Życzę Wam dobrej zabawy z Janem i Marią oraz zachęcam Was gorąco do zakupu "Mojego szefa" na prezent gwiazdkowy dla bliskich ;) Buziaki! Melissa. __________________ ZIMA 255 godzin i 32 minuty po pierwszym pocałunku. Jestem spokojna. Jestem opanowana. Oddycham świadomie, głęboko... Jezu, kogo ja chcę oszukać? Chce mi się palić jak diabli, mam napadowe migotanie przedsionków, mdłości i jestem totalnie niewyspana, bo z nerwów zasnęłam dopiero po czwartej w nocy. Muszę wziąć się w garść. To będzie zwykły poniedziałek. Po prostu, pierwszy dzień w pracy po długim urlopie. Nikt, niczego nie zauważy. Każdy będzie zajęty sobą, jęczeniem, piciem kawy i powracaniem do biurowej rzeczywistości. Plan jest perfekcyjny, obmyślony w każdym detalu (wiadomo przez kogo) – żadnych rozmów, żadnych gestów, tylko maile. W razie konieczności omówienia nagłych sytuacji zawodowych mam odpowiadać krótko i bez podtekstów. Zapewne Jan i tak nie zrozumiałby dziewięćdziesięciu dziewięciu procent moich insynuacji, ale inni pracownicy mogliby się zorientować, że coś ma się na rzeczy. Zwłaszcza, kiedy na pytanie Jana: „Pani Mario, czy raport jest już gotowy?", odpowiedziałabym spontanicznie zbyt figlarnym głosem: „Raport nie. Za to ja, jak najbardziej tak". Dostałam wyraźny nakaz: mam się do niego nie uśmiechać, nie patrzeć zbyt długo w oczy, nie mówić dwuznacznych tekstów, być rzeczowa i profesjonalna. W skrócie – wracamy do stanu sprzed świąt. Proste jak wigilijny barszcz. Priorytetem jest utrzymanie pracy – zarówno przeze mnie, jak i przez Jana. Dążymy do jak najszybszego przeniesienia mnie do departamentu rozwoju, w którym będę pracować do lutego, po czym zakładam własną działalność gospodarczą. Co prawda, Jan zaproponował mi wsparcie finansowe jako inwestor, poza tym zasugerował, żebym póki, co korzystała z jego firmy, żeby nie płacić niepotrzebnie ZUS-u, ale nie zgodziłam się na taki układ. To ma być mój biznes – od początku, do końca. Nie chcę żadnej taryfy ulgowej i przysług. Nie lubię czuć się zależna od innych. Jan to mój mężczyzna, a nie sponsor. I tego się trzymam. Punkt ósma wchodzę do biura ubrana jak oddana w posługę Bogu mniszka z klasztoru Cysterek. Biała bluzka z długim rękawem i stójką, czarna sukienka do kostek na grubych ramiączkach, do tego kozaki na płaskim obcasie i włosy związane w ciasny kok. Brakuje tylko czarnego welonu zakonnego na głowie i różańca w dłoni. Wszystko to zasługa stylizacji mistrza Jana. Gruntownie przeszukał wczoraj moją szafę, odnajdując w jej ciemnych zakamarkach rzucone niedbale ubrania, które ostatni raz miałam na sobie w dniu matury pisemnej z polskiego. Uśmiecham się pod nosem i kręcę głową, na wspomnienie naszych wczorajszych negocjacji: – Nie ma mowy. Nie będziesz mi mówił jak mam się ubierać. W życiu nie założę czegoś takiego do pracy. – Wkraczam za Janem do mojej łazienki, a ten już wrzuca do zlewu wybraną przez siebie odzież, podwija rękawy do łokci i odkręca wodę. – I przestań wreszcie prać moje ciuchy! – Ratuję bluzkę i sukienkę w ostatniej chwili przed zanurzeniem w kąpieli i ładuję je do kosza na brudy.

mój szef to ja opinie